| Forum modelarskie RC , projektowanie CAD https://www.forum.aerodesignworks.eu/ |
|
| Canguro - motoszybowiec 3,1m https://www.forum.aerodesignworks.eu/viewtopic.php?f=20&t=1070 |
Strona 8 z 11 |
| Autor: | milo [ 28 kwie 2015, o 21:47 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
pepcio 11 pisze: Z tymi lakierami akrylowymi to idziecie w koszty.Tak podejrzewam. Masz rację, kiedyś tak malowano, takimi lakierami, bo nie było innych To, że stosuję szkło i lakiery "samochodowe" w swoich kadłubach, wynika z moich doświadczeń. Kiedyś malowałem nitro i rozwalało mnie po każdych lotach poprawianie wyglądu powłoki. Balsa pomalowana samym nitro jest słaba i bardzo mało odporna na uszkodzenia. Moje modele są bardzo intensywnie eksploatowane.....lądowania są różne i różne rzeczy leżą, znajdują się na lotnisku. Czasami twardy chwast, roślina potrafi zrobić rysę na kadłubie, nie wspominając o kretowiskach, kamieniach itp. Warstwa tkaniny pozwala wydatnie zwiększyć wytrzymałość kadłuba i pozwala na uproszczenie konstrukcji kadłuba. Czy wysokie koszty? Na pewno trochę to kosztuje, ale dysponuję sprężarką, pistoletem, także poświęcam tylko czas, a koszty lakieru na jeden model to ok 15-25 zł, czy drogo? Pozostawiam pytanie bez odpowiedzi. W modelarstwie koszty się nie liczą, ja bynajmniej ich nie liczę To co napisałem wyżej wynika z moich doświadczeń i obserwacji. |
|
| Autor: | molej [ 2 maja 2015, o 13:11 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Dzięki pepcio Jeśli chodzi o malowanie - łatwiej było mi dobrać lakier w mieszalni pod folię niż w sklepie (chociaż jak się okazało nie do końca Odlałem głowę Felka zgodnie z instrukcją - przód żywica, tył - masa papierowa. Do żywicy dodałem trochę mikrobalonu. Nie wiem co zrobiłem nie tak, ale twarz Felka odeszła razem z grudami gipsu niszcząc formę. Masa papierowa w miarę łatwo odczepiła się ale bez przedniej części gipsowa forma powędrowała do kosza... Z pomocą koleżanki, która posiada odpowiednie farby i zdolności, głowa nabrała kolorów (dzięki Anetka Załącznik: Zostało przyklejenie "podzespołów bazowych" Załącznik: 232.JPG [ 16.28 KiB | Przeglądany 6202 razy ] Zakupiłem lakier akrylowy w spray-u (jednoskładnikowy) i poprawiłem końcówki statecznika poziomego Załącznik: 233.JPG [ 14.68 KiB | Przeglądany 6202 razy ] Kolor z puszki nie jest idealny z folią ale jest bardzo bliski. Inna sprawa, że po malowaniu odcień wyszedł inny niż na puszce Załącznik:
|
|
| Autor: | molej [ 7 maja 2015, o 22:21 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Felek dostał wdzianko. Trochę za dużo kleju w jednym miejscu - stąd wgniecenia Załącznik: Pomalowałem końcówki skrzydeł farbą jak wcześniej. W niektórych miejscach lakier pogryzł się (?) z wcześniejszym. Idealnie nie wyszło ale prawdopodobnie jeszcze będę polerować. Bo szpachlowanie i malowanie odpada już Załącznik:
|
|
| Autor: | molej [ 11 maja 2015, o 22:46 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Zmagań ciąg dalszy. Ale aby nie było zbyt łatwo - kolejne schody Malowanie kadłuba. Tym razem farba właściwa (barwa) ale malowanie w bardzo ograniczonej przestrzeni (balkon). W skrócie - najpierw dotknąłem lekko poręczy mokrym przodem kadłuba i myślałem że tragedia. Ale dopiero jak mi się folia zawinęła na kadłubie obok to wiedziałem że wcześniej to pikuś był Załącznik: Poskładałem wstępnie model aby zobaczyć jak finalnie będzie z wyposażeniem Załącznik: Odbiornik miał być na półce w kadłubie ale dostał miejsce obok podwozia (wyważenie) Załącznik:
|
|
| Autor: | molej [ 14 maja 2015, o 20:32 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Dokończyłem kopyto owiewki. Tak wygląda po malowaniu i polerowaniu Załącznik: Zabrałem się za tłoczenie owiewki. Materiał -vivak 0,5 [mm]. Zamocowanie na listewkach Załącznik: 241.JPG [ 54.36 KiB | Przeglądany 6064 razy ] Podgrzewanie w piekarniku. Przymocowałem listewki tak aby po podgrzaniu, vivak nie dotykał rusztu. Było to nieco kłopotliwe, ramki przesuwały się a po podgrzaniu i nasunięciu na kopyto efekt wyszedł marny. Fałdy pojawiły się ponieważ listewki przesunęły się wzdłużnie jeszcze w piekarniku. Najlepiej zamocować vivak w ramce ale później nie zegnie się tego swobodnie aby naciągnąć na kopyto a stołu podciśnieniowego brak. Wymyśliłem więc tłoczenie grawitacyjne (kopyto jest stosunkowo ciężkie). Pogrzałem kopyto wstępnie, na vivak założyłem listewki jak wcześniej i zamocowałem do rusztu piekarnika (spięte drutem). Materiał wygiął się w kształt litery "U" i tam wsunąłem kopyto. Następnie podgrzewałem obserwując proces. Poniższe zdjęcie pokazuje sposób mocowania: Załącznik: Po prawidłowym "naciągnięciu" odwróciłem całość i włożyłem jeszcze do piekarnika (stąd ten wydłużony przód). Krzywizna wyszła wręcz idealna, jedynie co to dwa małe paprochy zrobiły stosunkowo duże załamania. I już się cieszyłem i w ogóle miło aż przyszedł czas na rozdzielenie. No i tragedia - farba przyległa do vivaku a co gorsza gdzieniegdzie oderwała się razem z żywicą kopyta! Załącznik: Grzanie kopyta to nie był dobry pomysł. Można było też dać niższą temperaturę (ja dałem ≈140°C). No i trochę za długo trzymałem. Możliwe że użycie innej farby (np. do zacisków hamulcowych - odporna na wyższe temperatury) też pomoże. Albo użyć dodatkowo rozdzielacza? Teraz muszę po szpachlować kopyto, wyszlifować, pomalować i raz jeszcze spróbuję. Hehe, ciekawe jest to że nie zrobiłem stołu podciśnieniowego aby zaoszczędzić czas. Teraz wygląda, że wyjdzie podobnie a tak miałbym stół. Ale nauka nie poszła w las Aha, lepiej byłoby kopyto pokryć cienką tkaniną zamiast samej żywicy - też nauczka na przyszłość i polecam o tym pamiętać. |
|
| Autor: | slawekmod [ 14 maja 2015, o 21:25 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Zrobiłeś niestety błąd. Kopyto należało umieścić na długiej, szerokiej (ale węższej od kopyta) listwie drewnianej. Całość umieszczasz pomiędzy dwoma taboretami kopytem do góry, Z umieszczeniem vivaku pomiędzy dwoma uchwytami z drewna to był pomysł bardzo dobry z tym że trzeba było złapać za te listwy, nagrzać wiwak nad palnikami kuchenki. Jeżeli wiwak zaczyna ściągać lekko listwy do siebie to znak że należy naciągnać go na kopyto. Co więcej , tą metodą obkurczałem kabinę do Katanki 1120mm używając o wiele gorszego do naciągania tworzywa PET. Zaletą tej metody jest szybkość wytworzenia owiewki, brak możliwości nagrzania kopyta do temperatury w której farba zaczyna się od niego odklejać. Jeżeli chcesz robić tą metodą co na zdjęciu to będzie Ci potrzebna żywica wysokotemperaturowa odlewnicza ( taką wskazał mi człowiek który frezował żywiczne formy odlewnicze) Pamiętaj że powyżej 90st większość żywic zaczyna płynąć. |
|
| Autor: | pepcio 11 [ 15 maja 2015, o 07:34 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Zgadzam się ze Sławkiem. Ja właśnie tak wytłoczyłem swoje kabinki. http://ultralajt.webs.com/largecanopy.htm |
|
| Autor: | molej [ 19 maja 2015, o 22:31 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Dzięki Panowie za uwagi i rady Szybkie wypełnienie ubytków i szlifowanko Załącznik: Trysk farbą Załącznik: I pierwsze podejście nad gazem. Listewki w tej odległości dla grzania nad gazem są za krótkie - szybko nagrzewają się rękawice... Po nagrzaniu ciach na kopyto no i wychodzi falownica Załącznik: Po kolejnej próbie nieco lepiej ale ciągle ciężko mi nagrzać vivak nad gazem. Wkręciłem więc 2 haki do podwieszenia a z braku kolejnych dwóch małych, z drugiej strony, wykonałem otwory i założyłem tam wygięte spinacze biurowe. Całość podwiesiłem pod rusztem kuchenki. Na poniższym zdjęciu pokazane o co mi chodzi (jeszcze nie zdjęte folie zabezpieczające) Załącznik: Całość wędruje do piekarnika, tam nagrzewa się dobrze i później ciach na kopyto. Zrobiłem jeszcze 3 próby ale nie do końca byłem zadowolony z efektu. Przydałaby się osoba do lekkiego naciągania vivaku wzdłuż kopyta bezpośrednio przed obciągnięciem. Zdecydowałem więc, że powtórzę grawitacyjne tłoczenie. Tym razem bez wstępnego podgrzewania i przez możliwie krótki czas nagrzewanie całości. Dodatkowo dociskałem całość na końcu od góry listwą. Robiłem to na 3 razy (z przodu nie do końca wyszła krzywizna), za każdym razem czekając aż kopyto ostygnie. Wolałem za krótko trzymać dwa razy niż raz za długo. I udało się Załącznik: Jedno jest pewne - następnym razem zrobię normalnie stół do wytłaczania podciśnieniowego. Chyba |
|
| Autor: | slawekmod [ 20 maja 2015, o 07:00 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Wygląda na to że przegrzałeś materiał. Nie miałem problemów z marszczeniem się materiału. |
|
| Autor: | molej [ 26 maja 2015, o 22:48 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Wg producenta vivak-u, termoformowanie należy przeprowadzać w temperaturze 120÷160°C. Ja stosowałem ≈140°C. I powiem, że następne próbowałbym raczej z większą temperaturą więc kilka wytłoczek jeszcze by mi zajęło dojście do tego, że lepiej formować przy niższej temperaturze. Możliwe, że gdybym podgrzewał w ramce, byłoby ok. Na dwóch listewkach, już w piekarniku, robiło się delikatne falowanie vivak-u. Zamontowałem wyłącznik do serwa podwozia. Ponieważ podczas podłączania zasilania, serwa zawsze delikatnie "skoczą" to przy podwoziu przekłada się to na dość znaczny i szybki ruch podwozia a model będę składał na lotnisku najczęściej na ziemi. Więc po podpięciu wszystkiego, blaszka wyłącznika zostanie dociśnięta zakładaną na końcu kabinką Załącznik: Załącznik: Nie jestem pewien jak będą zachowywać się farby akrylowe przy wysokiej temperaturze (zamknięty kokpit) więc wykonałem kilka otworów chłodzących przy okazji odchudzając konstrukcję Załącznik: Panel malowany wspomnianymi farbami akrylowymi + wydruk na tablicę Załącznik: 248.JPG [ 16.66 KiB | Przeglądany 5873 razy ] I Felek już na miejscu. Muszę jeszcze dorobić mu pasy Załącznik: Załącznik: 250.JPG [ 31.38 KiB | Przeglądany 5873 razy ] |
|
| Strona 8 z 11 | Strefa czasowa UTC+2godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|