Forum modelarskie RC , projektowanie CAD
http://www.forum.aerodesignworks.eu/

ADW-1 L czyli czas na laminaty
http://www.forum.aerodesignworks.eu/viewtopic.php?f=61&t=500
Strona 3 z 6

Autor:  milo [ 6 lis 2012, o 21:32 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Tak, tak robiłem. Przed położeniem podkładu, obie połówki były obrabiane razem. Później szpachlówka. Po położeniu podkładu na drugiej też będą obrabiane razem, nie inaczej. Sprawia to pewne trudności, ale daję radę i tak robię.

Autor:  milo [ 17 lis 2012, o 15:23 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Dzisiaj żegnam kopyto ADW-1L...parę tygodni pracy, kilka warstw żywicy, szpachlówki i natryskowej masy wyrównujacej dało takie efekty. Dla mnie 4+ :D Dalej wszystko zależy od Piotrka :D

Załączniki:
DSCN0941.jpg
DSCN0941.jpg [ 137.73 KiB | Przeglądany 4570 razy ]
DSCN0942.jpg
DSCN0942.jpg [ 130.08 KiB | Przeglądany 4570 razy ]

Autor:  PiotrKostek [ 18 lis 2012, o 14:14 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Na gorąco - próbuję zaformować to kopyto. Milo się napracował i mimo przeciwności losu kopytko wygląda ładnie. Niestety nie uniknęliśmy kichy. Pomijam tutaj materiał z którego wykonane jest kopyto bo cały czas jestem optymistą w tym względzie patrząc na Cobrę2. Chodzi bardziej o sam sposób budowy z dwóch połówek przy tym materiale - zapewne w przypadku sklejki problem byłby mniejszy choć pewnie by wystąpił. O co chodzi - łączenie połówek nie jest ostre - brzegi połówek są półokrągłe. po złożeniu tego do kupy środkiem idzie szczelina - pół biedy, bo przy łączeniu połówek można ją wypełnić, chodzi o to, że krawędzie są okrągłe - przy zrobieniu z tego form powstanie w tym miejscu schodek do wewnątrz który utrudni wyjęcie kopyt z formy. Próbuję oczywiście na desce doprowadzić to do prostego, jednak z efektem może być różnie. zobaczymy. Zastanawiam się, czy gdyby milo skorzystał z mojej sugestii, aby nakleić na połówki styczne taśmę pakową spiąć razem połówki i szczelinę zaszpachlować na równo, obrobić, następnie rozdzielić połowki rozwiązało by problem. Bardzo możliwe. W każdym razie nie wydaje mi się, abym robił jeszcze formę tą metodą. Zobaczymy jak pójdzie z całym kopytem w Cobrze. Później wrzucę jakieś zdjęcie.

Autor:  Kicior [ 18 lis 2012, o 18:11 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

milo pisze:
Nałożyłem podkład wyrównujący, kładzie się dobrze. Jaki efekt to okaże sie za parę godzin. Narazie oceniam na 4...


Panowie,

A co to za podkład wyrównujący?
I gdzie coś takiego można kupić?

Pytanie nr 3: z czego będziecie robić negatywową formę, tzn z jakich materiałów?
Jestem pełen podziwu dla wyników pracy, a jako że nie mam doświadczenia w łączeniu takich 2 połówek zastanawiam się też jak je zalaminujecie je od wewnątrz ?

Z góry dzięki!

Autor:  milo [ 18 lis 2012, o 18:21 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Odpowiadam na dwa pierwsze pytania.
Natryskowy podkład wyrównujący firmy Troton Master V 2007, z utwardzaczem, do kupienia w sklepach z lakierami do malowania samochodów. Dla mnie rewelacyjna substancja, idealnie sie szlifuje, zarąbisto kładzie, a efekty są powalające. Żałuje, że tak późno odkryłem tą masę. Nie jest tania...ok 50 zł za puszkę 1 L, ale warta kazdej złotówki.

Autor:  Kicior [ 18 lis 2012, o 18:30 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Dzięki!
Szlifuję kopyto maski silnika i też się chyba pokuszę o negatyw, a szpachlę trochę trudno wyszlifować na błysk :)

Edit:
Znalazłem na Allegro coś takiego.
Myślicie, że się nada ?

http://moto.allegro.pl/podklad-akrylowy ... 94697.html

Autor:  PiotrKostek [ 23 lis 2012, o 00:51 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

No dobra - krok dalej - poniżej kilka zdjęć, ale pokrótce opiszę co się działo. Zrobiłem dwa podejścia do formy. Pierwsze niestety nieudane - żelkot pękał, tkanina nie doszła dokładnie do żelkotu - masakra, którą widać na dwóch zdjęciach - przy zdejmowaniu z kopyt popękało. Początkowo myślałem, żeby naprawiać tą formę, ale nie dało rady, żelkot pękał dalej. Niestety dodatkowo - technologia robienia kopyta kadłuba z dwóch połówek okazała się w moim przypadku porażką - nie udało się zrobić idealnego przejścia połówka-połówka. Krawędzie połowek są lekko podszlifowane, co powoduje, że negatyw - forma ma w tym miejscu rant. Przez to był problem ze zdjęciem pierwszej formy. Poza tym jest teraz spory problem z dokładnym i wzajemnym ustawieniem połówek to pierwsze i ostatnie kopyto tego typu. Cobra2 będzie robiona z całego kopyta na przekładce. Wogóle tak jak piszę - porażka. NA szczęście forma zeszła z kopyta praktycznie bez szwanku - lekko w jednym miejscu uszkodziła kopyto, jednak załatałem i spróbowałem w sposób bardziej przemyślalny podejść do drugiej formy. Starałem się zniwelować wszystkie problemy podejścia pierwszego i mam formę drugą. Ponownie idealnie zeszło z kopyt :) W sumie można zrobić trzecie podejście - pewnie forma była by idealna, bo teraz ma małe babolki - jak się uważnie przyjrzycie zdjęciom to w dolnej przedniej części kadłuba widać białe plamki - to dziurki w żelkocie na krawędzi formy. Próbowałem zeszlifować rant, i się ujawniły. jest ich kilka i małe, ale mimo to naprawię - po prostu zaleję CA i przeszlifuję te miejsca. Forma przeszlifowana na mokro papierem 800 potem 1500 i spolerowana - na zdjęciach nie widać, ale lusterko wyszło.
Myślę, że jutro zawoskuję formę i w week- end wylaminuję pierwszy prototyp. Jedna rzecz jeży mi włos marny na głowie - przykłądam połówki i mam wrażenie, że nie składają się równo - choć wiem, że to niemożliwe :)

Załączniki:
Komentarz: zawoskowane kopytka gotowe do formowania
DSCF2060.JPG
DSCF2060.JPG [ 235.13 KiB | Przeglądany 4485 razy ]
Komentarz: forma v.1.0 - uszkodzenia
DSCF2063.JPG
DSCF2063.JPG [ 232.42 KiB | Przeglądany 4485 razy ]
Komentarz: forma v.1.0 - uszkodzenia
DSCF2064.JPG
DSCF2064.JPG [ 237.61 KiB | Przeglądany 4485 razy ]
Komentarz: forma v.2.0
DSCF2065.JPG
DSCF2065.JPG [ 432.53 KiB | Przeglądany 4485 razy ]
Komentarz: nie widać, ale jest lusterko. białe kropki na krawędzi, to ubytki formy do naprawy
DSCF2066.JPG
DSCF2066.JPG [ 427.25 KiB | Przeglądany 4485 razy ]

Autor:  kesto [ 23 lis 2012, o 16:32 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Aby za dużo nie pisać, to podsyłam linka, jak powinno się robić formy http://www.rcsiedlce.fora.pl/warsztat,7 ... 4,222.html

Autor:  PiotrKostek [ 23 lis 2012, o 21:22 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Tą relację widziałem już dawno, dawno. Ciśnie mi się na usta stwierdzenie - z czym do ludzi... Gdybym miał takie siły i środki, to bym pewnie tak robił formy. Na dzień dzisiejszy to kosmos i nijak się ma do naszego projektu

Autor:  slawekmod [ 23 lis 2012, o 21:42 ]
Tytuł:  Re: ADW-1 L czyli czas na laminaty.

Przydało by się odciągnąć uwięzione w żelkocie i tkaninie powietrze za pomocą próżni. Mam pompę próżniową ze zbiornikami kilkadziesiąt L ale nie mam form. Cały czas się zastanawiam czy nie zrobić kadłuba bociana z laminatu. Chyba że ktoś z Was chce się tym zająć to mogę pociąć ten kadłub na dowolne przekroje o dowolnej grubości. Ja zrobię go metodą konstrukcyjną.

Strona 3 z 6 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/