Forum modelarskie RC , projektowanie CAD
http://www.forum.aerodesignworks.eu/

Yak 54cd...
http://www.forum.aerodesignworks.eu/viewtopic.php?f=6&t=145
Strona 2 z 3

Autor:  slawekmod [ 5 sty 2012, o 20:23 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Marek, z tą balsą 1mm to nie przesadzaj. Co mi się nie podoba (co nie znaczy że jest źle) to rura kieszeni łącznika. Przecina ona wstawki międzydźwigarowe na długości kilku żeber. Gdybym już tak robił to w miejscu łącznika pokryłbym obustronnie żebra tkaniną szklaną. Wracając do zeber, zmieniając balsę na 1mm zaoszczędziłbyś kilka-kilkanaście gram a na wytrzymałości zapewne więcej. Nie jestem zwolennikiem odchudzania kosztem elementów wytrzymałościowych. Pewnie wiesz co mam na myśli bo laikiem w konstrukcjach nie jesteś :)

Autor:  Marek [ 5 sty 2012, o 20:33 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Wiem Sławku. Właśnie grzebałem w starych postach i te 330g to był poprzedni płat bez lotki i bez folii, także nie jest źle. Z tymi żebrami masz Sławku rację, chyba bym przesadził(no może gdyby żebra 1mm były ze standardowej balsy a nie lekkiej i bez ażurowań to owszem).

Co do Twoich obaw, to ja przedstawię swój punkt widzenia:
Skrzydło pracuje na ściskanie(siła odśrodkowa np w beczce) i właśnie wtedy działają wyżej wymienione wstawki. To, że zrobiłem je dzielone ma następujące zadanie - część wstawki przejmuje balsa między sosną a kieszenią, a resztę wstawki stanowi rura, która ma dużą wytrzymałość na ściskanie. Ponadto bardzo żałuję teraz, że tam, gdzie mam podwojony dźwigar(dołożony na długości rury i ok 10cm za nią) przykleiłem bez ścięcia listewki pod skosem. Skutkowałoby to rozłożeniem siły na górny, długi dźwigar równomierniej, a tak mam punktowo... Szkoda tego elementu, ale szkoda pruć skrzydła, myślę, że i tak swoje wytrzyma. Dublowanie dźwigara na odcinku prawie połowy skrzydła zapożyczyłem od Orionmodels(produkującej Veloxy). Muszę sprawdzić jak oni to robią, ścięta listewka czy na prosto.

Jako ciekawostkę dodam, że ostatnio rozmawiałem ze starszym wiekiem i doświadczeniem modelarzem z Mielca i nasza dyskusja zeszła na właśnie wstawki międzydźwigarowe. Poszło między modelarzami nawet o zakład, jak ułożyć włókna - prostopadle czy równolegle do dźwigara. Zrobili 2 wersje skrzydła i o dziwo większą wytrzymałość wykazało skrzydło o wstawkach o włóknach równoległych do dźwigara!! Z drugiej strony robili to na motoszybowcach, gdzie profil jest cienki i myślę, że to stąd ta różnica. Przy cięciwach rzędu 6cm, myślę, że rozwiązanie tradycyjne jest lepsze.

EDIT
W tym skrzydle właśnie większą wagę przykładałem do zrobienia go wystarczająco lekko, ale dużo mocniej i sztywniej. Mając dość krótki łącznik chciałem zrobić dobre, mocne skrzydło, na którym można na prawdę poszaleć bez obaw o kraksę.

Autor:  Michał [ 5 sty 2012, o 20:41 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Marek pisze:
Zrobili 2 wersje skrzydła i o dziwo większą wytrzymałość wykazało skrzydło o wstawkach o włóknach równoległych do dźwigara!! Z drugiej strony robili to na motoszybowcach, gdzie profil jest cienki i myślę, że to stąd ta różnica.


O tym już kiedyś pisałem w poście chyba Piotrka... ale nie każdy z tym się zgadza. :)
Sprawa wygląda następująco.. zróbcie dwuteownik ze środkową listwą ułożoną tak, że słoje będą równolegle oraz drugi, gdzie słoje będą prostopadle.

Autor:  slawekmod [ 5 sty 2012, o 20:43 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Nie bardzo wiem o co chodzi z tym ściskaniem. Jak zrobisz ścianę przy dużej prędkości to może się zdarzyć że model klaśnie Ci skrzydłami bo rura zadziała niby klin pomiędzy dźwigarami. W każdym razie ja to robię trochę inaczej. Widziałem kiedyś film w necie jak kolesiowi podczas akrobacji łącznik rozpruł skrzydło styro w dużym modelu. Przeciw takim akcjom robię inaczej co widać w moich modelach. Łącznik zawsze jest w bardzo bliskim sąsiedztwie nieprzeciętego niczym dźwigara i dodatkowo są wstawki na żeberkach które łączą łącznik z dźwigarem o ile on nie przylega do samego dźwigara. Odsuniety dźwigar jest z tego co pamiętam jest w su 29 i edku 1250, w funtanie łącznik przytuliłem do dźwigara a jego kieszeń nie dość że przechodzi na końcach przez żebra sklejkowe to jeszcze jest przyklejona do dźwigara.


W sprawie kierunków słojów we wstawkach to już dawno dałem sobie spokój. Oba sposoby są nie do zabicia w małych modelach, w takim 2-2,5m już bym się zastanawiał, w małych popierdółkach nie ma sensu.

Autor:  Marek [ 5 sty 2012, o 20:53 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Z tym dwuteownikiem to niezły pomysł, trzeba zrobić 2 wersje o różnych szerokościach dźwigara.
Warto rozważyć Sławku przy następnym płatowcu Twoją tezę. Ja zarobiłem tak jak poprzednio umotywowany tym, że Kataną i na skrzydłach Yaka przelatałem łącznie 4 lata i nie miałem z tym problemów. Ze skrzydłem styropianowym(jeszcze bez dźwigara) to też nie taka prosta sprawa dobrze umocować mocowanie rury, żeby nie wyskoczyło ze skrzydła. W swoim projekcie elektryka zrobiłem dźwigar jak piszesz, model ma dużą powierzchnię skrzydeł, co za tym idzie duży opór i postaram się "wycisnąć" z modelu wszystkie poty(o ile nie rozwalę go w pierwszym locie :D) i zobaczymy jak model się zachowa. Myślę, że czasem nasze przypuszczenia wytrzymałościowe mają słuszność, ale wymagana wytrzymałość rzeczywista jest tak niska, że jak nie zrobimy, tak wytrzyma :) Inaczej ma się to w prawdziwym samolocie, a takiemu małemu bzykowi latającemu koło nosa.

Czyżby ten film to gość, który lądował na jednym skrzydle? Nawet na discovery pokazywali doświadczenie, że pilot celowo wyczepiał jedno skrzydło podczas lotu, żeby udowodnić, że potrafi wylądować :D 1 model ponad 2m rozwalił(skrzydło nie zleciało z łącznika i się majtało), drugi raz odczepił podczas robienia zdaje się beczki i wyleciało pięknie :) Oczywiście pilot wylądował.

Autor:  slawekmod [ 5 sty 2012, o 20:55 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Akurat to nie ten film, tamten dotyczył innego modelu i po spotkaniu z ziemią nie było co z niego zbierać.

Autor:  Marek [ 7 kwie 2012, o 13:18 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Czas mijał, a ja zrobiłem skrzydełka do Yaka. Według mnie to chyba najlepiej wykonane estetycznie skrzydła w mojej karierze<dumny>. Wagowo wyszły fajnie, bo 520 i 522g razem z serwem i dźwigniami, tylko do jednego musiałem dodać jeszcze 32g ołowiu na końcówce (wyważenie poprzeczne). Wychylenie 45 stopni powinno dać radę, dziś przymierzyłem skrzydełka i odpaliłem silnik po zimie. Mam nadzieję polatać na tej przerwie świątecznej. Poza tym jestem na etapie oklejania elektryczka, wieczorkiem powinienem wyrobić się z całym kadłubem to wstawię jakieś fotki. Skrzydełka muszą jeszcze podeschnąć, bo robione i oklejane były w piwnicy, pewnie troszkę wilgoci ucieknie i pomarszczy się folia i będzie trzeba ponaciągać w niektórych miejscach.

Załączniki:
img5230i.jpg
img5230i.jpg [ 89.98 KiB | Przeglądany 2754 razy ]
img5229eo.jpg
img5229eo.jpg [ 95.22 KiB | Przeglądany 2754 razy ]

Autor:  Sidey [ 7 kwie 2012, o 14:14 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Bardzo ładnie wyszły :)

Autor:  Marek [ 7 kwie 2012, o 20:30 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Dzięki, mam nadzieję, że modyfikacje, które wprowadziłem dodatkowo poprawią właściwości lotne modelu. Oby tak było :)

Autor:  Kicior [ 9 kwie 2012, o 19:04 ]
Tytuł:  Re: Yak 54cd...

Hej,
A SW są napędzane 2 oddzielnymi serwami, czy łączyłeś je jakoś?
Jeśli łączyłeś, to pokaż proszę patent.

Ja się właśnie zastanawiam jaki byłby najlepszy do mojego modelu (SW mam płaski z balsy 6mm)...

Strona 2 z 3 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/