| Forum modelarskie RC , projektowanie CAD http://www.forum.aerodesignworks.eu/ |
|
| "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA http://www.forum.aerodesignworks.eu/viewtopic.php?f=4&t=957 |
Strona 3 z 6 |
| Autor: | Kicior [ 4 mar 2014, o 01:29 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Super - nie wiedziałem, że coś takiego jest Dzięki Sławku ! Dziś zakupiłem bagnet i motywuję się wewnętrznie, żeby trochę się przyłożyć do dalszych prac... |
|
| Autor: | Kicior [ 5 mar 2014, o 23:35 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Słowo się rzekło, więc czas na statecznik pionowy. Elementy do budowy umieściłem obok siebie - w całej tej plątaninie wręg i masie elementów nawet ja się czasem gubię. Załącznik: Do tego dochodzą elementy z balsosklejki: podstawa steru kierunku: Załącznik: oraz pionowy brzeg SK Załącznik: Ten drugi element spokojnie mogłem zrobić z balsy 3mm - będzie wystarczająco wytrzymały po doklejeniu do niego krawędzi z twardej balsy. Zmieniam to w projekcie. Zgromadziłem potrzebne elementy wraz z szablonem (o czym za chwilkę) Załącznik: Zacząłem od SK: wszystko na razie pięknie pasuje i łatwo się na sucho składa. Załącznik: potem jeszcze skleiłem dwa elementy ustalające do natarcia statecznika. Stwierdziłem, że bez sensu je kleić, więc scaliłem oba elementy ze sobą w projekcie. Załącznik: Żeby za bardzo nie kombinować czy żebra są proste, użyłem specjalnego szablonu z balsy 3mm, który pomaga w precyzyjnym ich ustawieniu. Wystarczy wpiąć nóżki we wpustu i voila'. Ukośne żebro trzeba delikatnie spiłować pod kątem. Załącznik: Teraz pokrycie. Sklejam wszystko ze sobą. I tu mała niespodzianka. Sądziłem, że nie można niczego zrobić źle... myliłem się Finalnie okazało się, że pokrycie z jednej strony skleiłem lekko pod ukosem, więc warto było użyć kątownika u góry SK (dół nie jest pod kątem prostym) Coś tak ślepe podążanie za wskazaniami nawigacji.... i tak bywa. Załącznik: Ale dałem radę to jakoś dopasować bez wielkiej tragedii. Załącznik: Przy stateczniku użyłem już kątownika Łącznik natarcia z balsosklejki wchodzi w specjalny wpust wycięty w poziomym pokryciu kadłuba. Załącznik: Zaraz potem wynikł kolejny błąd wynikający z nieumiejętnego ułożenia elementów do wycinania na balsosklejce. I chodzi tu o bieg włókien w pokryciu statecznika pionowego. Zamiast w pionie (aby było można je wygiąć) - biegną w poziomie. Załącznik: Oczywiście zaraz poprawiłem to w projekcie, a poradziłem sobie ucinając przód pokrycia i doklejając nowy z włóknami wzdłuż. Efekt - juz po doklejeniu natarcia z twardszej baksy wygląda tak: Załącznik: c.d.n. |
|
| Autor: | slawekmod [ 6 mar 2014, o 00:07 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Nie myślałeś żeby wyażurować pokrycie pionowego? Robota I liga |
|
| Autor: | Kicior [ 6 mar 2014, o 19:40 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Szczerze mówiąc nie myślałem o ażurach. Niemniej mam w zanadrzu kilka zmian - głównie w balsosklejce, którą czasami zastosowałem zupełnie niepotrzebnie. Instrukcja montażu - może też nią być Ale z drugiej strony tylu rzeczy nauczyłem się z obserwacji cudzych postów (także Twoich), że wydaje mi się iż podzielenie się szczegółami budowy a przede wszystkim błędami, przyniesie innym także dużo korzyści. Poza tym gdyby każdy z nas robił wszystko idealnie byłoby ... nudno |
|
| Autor: | Kicior [ 8 mar 2014, o 01:12 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Dziś tylko troszkę n.t. statecznika pionowego oraz końcówki garba. SK trochę później. Gotowy statecznik wraz z wypustem do łączenia go w z kadłubem wygląda tak: Załącznik: Jeszcze tylko dokleiłem 5mm kawałek balsy (niestety twardej i ciężkawej), zeszlifowałem go z obydwu stron, aby osiągnąć dobre kąty wychyleń S.K. Załącznik: Jako wypełnienie po obu stronach statecznika pionowego posłużyła mi miękka balsa 6mm, w wyciętych wcześniej laserem formatkach dostosowanych do kształtu statecznika. Załącznik: Po dwie duże formatki na stronę, po jednej średniej i jedna krótka. Po prostu układa się je warstwami i ewentualnie delikatnie spiłowuje, jeśli zajdzie konieczność. Tak to wygląda z jednej strony: cztery kawałki balsy ułożone na sobie - na razie przymiarka na sucho. Załącznik: Po ułożeniu z drugiej strony (bez dwóch najmniejszych elementów) Załącznik: Doklejałem je do siebie warstwami. Przy połączeniu elementów z obydwu stron musiałem jeszcze dosztukować kawałek 1,5 mm balsy ponieważ przy dolnych elementach była szpara. Tak wygląda sklejona całość przed szlifowaniem: Załącznik: Załącznik: Najpierw ściąłem nożykiem większość naddatków, a następnie szlifowałem papierem ściernym resztę. Potrzeba trochę delikatności, żeby nie połamać cieniutkich elementów na samych końcówkach. Załącznik: Całość przykleiłem CA do kadłuba Na dziś to tyle. |
|
| Autor: | Kicior [ 14 mar 2014, o 00:27 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Prace powoli postępują (zarówno w Bandycie, jak i Addict'ie gdzie wyprodukowałem kolejną maskę), niemniej zaniedbałem trochę relację. Jak wspomniałem wcześniej, planuję połączyć połówki steru wysokości i wstawić je w kadłub w tej postaci. Ażeby można było to zrobić, balsowe boczki kadłuba na samym końcu (już po oklejeniu folią) mają być rozcięte, SW wstawiony a na koniec wycięty kawałek przyklejony na nowo. Coś takiego: Załącznik: Aby boczki się nie rozjechały i jakoś sensownie można było wyjąć i włożyć ten kawałek, profiluję i wklejam kawałek miękkiej balsy. Załącznik: Załącznik: Właśnie z powodu tego elementu czekałem na wklejenie statecznika pionowego. Ale zanim to, dokończę jeszcze S.K. i sprawdzę kąty wychyleń. Po przyklejeniu pokrycia z jednej strony S.K., przygotowałem trzyczęściowe wzmocnienie na dźwignię. Załącznik: Składa się ona z dwóch części balsowych oraz jednej balsosklejkowej, wklejonej pośrodku. Po sklejeniu i oszlifowaniu: Załącznik: przymierzyłem ją na dół S.K. - dla spozycjonowania użyłem kawałka ostrza do nożyka. Załącznik: No i kolejna nauczka: miejsce na dźwignię jest ładnei wycięte, ale jednocześnie od frontu S.K. jest przewidziane miejsce na zawias. A na środku jest baksosklejka.... Tak więc chcąc - nie chcąc musiałem nożykiem wyciąć pionowo w baksosklejce miejsce na zawias. Załącznik: W sumie nie było to na 100% konieczne, ponieważ jest 8mm, w które zawias może wchodzić, niemniej wyciąłem, aby uniknąć później kłopotów. Załącznik: Całość wkleiłem, ściąłem nóżki przy żebrach i przykleiłem drugą stronę poszycia. Od frontu standardowo 5mm balsy, którą ścinam i szlifuję po obu stronach: Załącznik: Załącznik: Przykładam do statecznika: Załącznik: wkładam na sucho zawiasy i sprawdzam max. kąty wychyleń: Załącznik: Wyszło 64 stopnie. Ster kierunku pozwoli na max. 53-55 stopni. Po złożeniu cały model wygląda tak: Załącznik: i waży 221,4g. c.d.n. |
|
| Autor: | pepcio 11 [ 14 mar 2014, o 13:16 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Model fajny, ale jego nazwa przeraża mnie.Nie możesz go nazwać np ROBBER. Niby to samo ,ale brzmi tak swojsko, po modelarsku. Chyba, że chcesz straszyć tym modelem dzieci na lotnisku |
|
| Autor: | Kicior [ 15 mar 2014, o 17:20 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Chciałem, żeby nazwa odnosiła się do oryginału, ale przynajmniej ... po polsku Niemniej mnie osobiście bardziej przerażało, jak kiedyś latałem małym i lekkim modelem (ok. 180g), obok boiska szkolnego i dzieci stały naokoło i prosiły: "Panie ... zrób Pan Smoleńsk" |
|
| Autor: | Kicior [ 16 mar 2014, o 17:13 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
c.d. Dziś statecznik poziomy oraz S.W. Nauczony doświadczeniem z wyszukiwaniem elementów do danej części - umieściłem je na formatce przy sobie Załącznik: Wszystkie - no prawie wszystkie części (za chwilkę okaże się, że jednak "prawie czynie wielką różnicę " Załącznik: I zacząłem standardowo od sklejenia ze sobą poszycia. Wszystko ładnie - pięknie, kiedy się okazało, że przez nieuwagę nie wrzuciłem do wycięcia poprzeczek do S.W. Poprawiłem w projekcie, a tymczasem dotnę je sobie ręcznie. Załącznik: Na pierwszy rzut poszedł więc statecznik. Skleiłem ze sobą łącznik natarcia z balsosklejki, dokleiłem do niego trapez z balsy, a resztę połączyłem na wpusty i klej CA. Załącznik: Załącznik: Potem jeszcze małe, trapezowe wzmocnienia od góry i od dołu z balsy 3mm. Załącznik: Przed doklejeniem poszycia przykleiłem jeszcze krawędzie natarcia z balsy 6mm: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Na koniec dokleiłem poszycie od góry i u dołu Załącznik: Na koniec kawałek 5mm balsy z tyłu statecznika (znów niestety z twardego materiału), zrobiłem skosy i wyszlifowałem - aby były przyzwoite wychylenia S.W. Waży 21,5g przy długości 37cm. Wolałbym troszkę mniej - następnym razem kupię po prostu inną balsę. Dodam jeszcze, że od samego początku wszystkie części: kadłub, stateczniki, stery tylko lekko / zgrubnie przecieram zostawiając finalne pylenie i szlifowanie przed samym oklejeniem modelu. Nie mam osobnego pomieszczenia na to wykańczanie, więc jak już pylić w mieszkaniu, to raz a porządnie Następnie S.W. Największy mój dylemat przy modelu to połączenie połówek. Oczywiście zaplanowałem sobie wcześniej jak go zrobię, ale nie byłem pewien jak to wyjdzie wagowo i wytrzymałościowo. Elementem, który ma za zadanie przenosić siłę skrętną jest połączenie: laminat - balsokslejka - laminat, sklejony żywicą epoksydową. Załącznik: Po sklejeniu muszę przyznać, że jest NIESAMOWICIE sztywny. Jedyną rzeczą, która mnie powstrzymuje przed zastosowaniem tego rozwiązania jest waga tego elementu: 10,5g już po wywierceniu 8 otworów o śr 6mm, dla odchudzenia. Postanowiłem jeszcze chwilę nad tym pomyśleć i albo: - zrobić element zgodnie z planem - zastosować jakiś inny materiał zamiast cięzkiego laminatu (węgiel, etc) - wdrożyć oddzielny napęd obydwu połówek Tak więc tymczasem S.W. zaczeka na wynik przemyśleń, ale pokażę mimo wszystko jak wyglądałoby połączenie wszystkich elementów: Załącznik: Oczywiście także i tu zrobiłem specjalny szablon na wstawienie nóżek żeber, aby wszystko skleić ze sobą prosto... Załącznik: Załącznik: A na wierzch oczywiście poszycie, które złączy wszystko w jedną całość. |
|
| Autor: | Kicior [ 21 mar 2014, o 00:51 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Prace koncepcyjne nad S.W trwają, marzec niedługo się kończy, dziś nastała kalendarzowa wiosna, więc.... czas na skrzydła. Zgromadziłem więc poprzeczki dolne: Załącznik: Poprzeczki górne: Załącznik: Poszycie dolne Załącznik: Poszycie górne Załącznik: I skleiłem to wszystko ze sobą. Załącznik: Następnie elementy balsosklejkowe i jeden balsowy (u dołu): Załącznik: Żebra (na końcu skrzydła przewidziałem 2 szt sklejone ze sobą): Załącznik: na razie wstawiłem je do podłużnicy i przygotowałem wzmocnienia na kieszeń bagnetu i półkę na serwo. Załącznik: Wkleiłem wzmocnienia dokładnie na otworach - oprócz ostatniego, którego pozycję ustali dopiero kieszeń na bagnet. Załącznik: Żeby żebra zaczęły się ustawiać prosto i pod kątem 90 stopni w stosunku do podłożnicy - wstawiłem na razie na sucho krawędź natarcia z balsosklejki i wtedy dokleiłem ostatnie wzmocnienie. Załącznik: Potem dołożyłem do tego balsową krawędź natarcia lotek i przykleiłem półkę serwa: Załącznik: Załącznik: Tymczasowo wyjąłem pierwsze (balsokslejkowe) żebro oraz rozpórkę ustalającą kąty pomiędzy pierwszym, a drugim żebrem. Teoretycznie wszystko powinno ładnie pasować, niemniej kiedyś przykleiłem wszystko już w tym momencie i okazało się, że kąt pierwszego żebra nie był dobry i "odjechało mi od boczku kadłuba dosyć sporo. Tak więc teraz najpierw przymierzę wszystko do kadłuba, na koniec wkleję na CA. Załącznik: Nauczony doświadczeniem ze S.K. pomierzyłem jeszcze czy wszystkie kąty pomiędzy żebrami a środkową podłużnicą wynoszą 90 stopni. Wstawiłem dodatkowo cienki element z węgla 0,5mm x 3mm zabezpieczający przed rozciąganiem skrzydła (choć teraz już nie jestem pewien, czy był potrzebny) i jako że konstrukcja skrzydła jest już spasowana - zakropliłem wszystko klejem CA. Załącznik: I na dziś tyle |
|
| Strona 3 z 6 | Strefa czasowa UTC+2godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|