| Forum modelarskie RC , projektowanie CAD http://www.forum.aerodesignworks.eu/ |
|
| "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA http://www.forum.aerodesignworks.eu/viewtopic.php?f=4&t=957 |
Strona 2 z 6 |
| Autor: | Kicior [ 19 lut 2014, o 22:42 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Rzeczywiście z tym co napisał Molej o samych przekrojach (abstrahując od zastosowanych materiałów) trudno się nie zgodzić. Dzięki ! Oczywiście pisząc o przejściu na przekrój okrągły myślałem o okrągłym węglu, ale stwierdzenie rzeczywiście było niezbyt precyzyjne. Pomijając wagę tych różnych materiałów (obie listwy ważą ok 15g), to sosna sośnie nierówna. W jednej słoje są wzdłuż listwy,w innej schodzą do krawędzi oraz czasem zdarzają się sęki. W węglu włókna idą tylko wzdłuż. I to jest ogromna przewaga w przypadku zginania elementu podczas lądowaniu. Sławku - dzięki za podpowiedź! Widać, że nawet nie trzeba zaokrąglać krawędzi a wystarczy umiejętnie wyciąć otwory na pręt, symetrycznie do obu krawędzi... I dodam, że myśląc o zamianie na węgiel, wcale takie oczywiste mi się to nie wydawało - - - - - - - - - - - - - ciąg dalszy postu: Dziś niedużo, ponieważ muszę odespać dwie poprzednie noce, podczas których udowodniłem sam sobie, że zagięcie czasu jest możliwe. Ok 19.00 siadałem do Bandyty i za każdym razem po godzinie okazywało się, że jest wpół do drugiej w nocy :blink: Zważyłem w tzw. międzyczasie kadłub. Bez listew dolnych: 115,3g, z listwami: 131,3g. Kończąc powoli detale kadłuba, warto dopasować wzmocnienie / miejsce na magnesy przytrzymujące kabinkę. Są takie dwa podobne do siebie elementy. Jeden z wpustami - będzie on później mocowany do owiewki kabiny: Załącznik: drugi z wypustami - mocowany do ukośnej wręgi kadłuba: Załącznik: W tym elemencie krawędź, która będzie się stykała z ukośną wręgą należy tak spiłować, aby gładko do niej przylegała. Załącznik: Wcześniej zostały spiłowane również wpusty w samej wrędze Załącznik: I teraz element położony na prętach węglowych można wsunąć we wpusty. Załącznik: W tym momencie nie wklejam go jeszcze, ponieważ nie mam magnesów (zamierzam je zamówić z HK). Same magnesy wklejałem zazwyczaj od spodu na CA. Jako że ostatnio po ok roku mi się odkleiły - postanowiłem tym razem zastosować żywicę. Ja widać dwa zdjęcia wyżej - są trzy miejsca na magnesy. Dwa w dopasowywanym przed momentem elemencie, jeden w ukośnej wrędze. A Addict'ie zastosowałem na początku jeden magnes, ale przy "żyletce" kilka razy odpadła mi kabinka, więc wkleiłem drugi i teraz ładnie trzyma. Co dalej? No to może półka na statecznik pionowy. Wybrałem z tartaku dwa elementy: ten po lewej jest z balsy 3mm, po prawej - z balsosklejki. Załącznik: Należy je ze sobą skleić z pomocą CA, a następnie wkleić w końcówkę kadłuba: Załącznik: Czemu nie wszystko z balsy lub wszystko z balsosklejki? Nie chciałem zbyt dociążać tyłu. W balsosklejce jest tylko wpust na mocowanie statecznika pionowego. To mocowanie powinno być solidne, więc tak to sobie wydziergałem. Teraz garb. Odrysowałem sobie szablon z tekturki. Wyciąłem go ręcznie z balsy 1,5mm. Załącznik: Załącznik: Trochę płynów i udało się go bez problemu wygiąć i dokleić. Krawędź łączenia docinałem już na modelu. Załącznik: Załącznik: Na koniec wkleiłem jeszcze wspominane na początku poprzeczne wzmocnienia wręg kadłuba. Tu nie ma w sumie co opisywać, więc po prostu pokażę Załącznik: Kolejnym elementem będzie owiewka kabiny oraz domek silnika, ale to już kolejnym razem... |
|
| Autor: | Kicior [ 19 lut 2014, o 23:53 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Nie widać żadnych łączeń, ani węgiel się nie gnie (tego też się troszkę wcześniej obawiałem). Czyli jak widać "niektórych" (mówię oczywiście o sobie) trzeba troszkę dłużej przekonywać, ale przynajmniej z dobrym skutkiem |
|
| Autor: | Kicior [ 23 lut 2014, o 12:44 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
c.d. Po wklejeniu wzmocnień poprzecznych wręg sprawdziłem jeszcze czy bez problemu dadzą się wkleić: a) półka na odbiornik: Załącznik: 'b') półka na akumulator. Załącznik: Na razie ich jeszcze nie wklejałem. Teraz czas na kabinkę: Wyciąłem i zgromadziłem potrzebne elementy: Załącznik: Złożyłem w minutę na sucho łącząc jeszcze wręgi poprzeczką z sosny 2x4mm. Załącznik: Przymierzyłem kabinkę do kadłuba upewniając się że wszystko będzie pasowało (tu sosna waży oczywiście 0 gramów, ponieważ jej nie ma Załącznik: Trzecia wręga - najbliższa wirtualnej kabince jest przesunięta w stosunku do poprzeczki kadłuba o ok. 1 cm - tak zaplanowałem kierując się oryginałem. Niemniej chyba to zmienię, żeby dół wręgi opierał się na poprzeczce. Cała ta konstrukcja jest dosyć wiotka, tak więc czas na wzmocnienia. Wyciąłem z balsy 6mm 2 paski o szerokości 7mm i wkleiłem wzdłuż kabinki zaokrąglając jej zewnętrzne brzegi. Załącznik: Potem jeszcze standardowe spiłowanie łączeń półwręgi ukośnej oraz poprzeczki z miejscami na magnesy: Załącznik: Załącznik: Łączenie przedniej części kabinki z pierwszą wręgą kadłubową zrobiłem za pomocą prętów węglowych 2mm, wklejanych do kabinki i wzmocnionych dwoma kółkami z balsosklejki. Załącznik: Załącznik: Po przyłożeniu całej konstrukcji kabinki do kadłuba okazało się, że na samym jej środku kabinka odstaje o ok. 1,5mm. Załącznik: Postanowiłem dorobić więc z balsosklejki dodatkowy uchwyt na magnes i od razu wkleiłem jedyny, który mi został. Załącznik: Taka sytuacja może się powtarzać (cała kabinka ma aż 42cm), więc zmieniłem to od razu to w projekcie, żebym w przyszłości nie wycinał ręcznie tego elementu. Następnie czas na pokrycie kabinki balsą 1,5mm. Tym razem postanowiłem pójść na łatwiznę i zamiast szablonu skleiłem po prostu ze sobą 2 kawałki balsy i przykleiłem je do brzegu. Załącznik: No i mała wtopa. Po oklejeniu kabinki i przyłożeniu jej do kadłuba okazało się, że podczas naciągania balsy z jednej na druga stronę - wykrzywiła ona wiotką konstrukcję tak, że jeden bok leżał prosto, a drugi wznosił się do góry. Chcąc, nie chcąc musiałem odciąć pokrycie i je wymienić. Tym razem: a) przyłożyłem i przykleiłem zwykłą taśmą samoprzylepną kabinkę do kadłuba, żeby leżała prosto 'b') przykleiłem pokrycie z balsy u góry kabinki - na poprzeczce z sosny Załącznik: c) powoli, symetrycznie doklejałem każdą ze stron Efekt był tym razem dobry i tylko dociąłem i przeszlifowałem brzegi pokrycia do boczków kabiny. Załącznik:
|
|
| Autor: | Kicior [ 23 lut 2014, o 12:46 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
z braku miejsca na 2 ostatnie załączniki od nowego "wiersza" Cały element waży: Załącznik: A cały model prezentuje się z kabinką tak: Załącznik: Zauważyłem jeszcze, że otwory na magnesy na ukośnej wrędze nie pokrywają się idealnie z półwręgą (przesunięcie ok 1,5 mm. Muszę to poprawić na projekcie. Kolejny krok: domek silnika oraz statecznik pionowy. a dziś jest taka wiosna, że chyba skuszę się na oblot Addict'a ver 2... c.d.n. |
|
| Autor: | slawekmod [ 23 lut 2014, o 12:46 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Też miałem przypał z ramką kabiny i to w dużej katanie, dramat, ale opanowałem sytuację bez odklejania. Fajna sprawa ten Twój nowy model. Ciekawe, ile waży kadłub w takiej formie jak na fotkach. PS: CAD daje niesamowite możliwości. |
|
| Autor: | Kicior [ 23 lut 2014, o 19:45 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
No ja miałem nieźle zdziwioną minę jak przyłożyłem tę "ósemkę" kabinki do kadłuba... Zważyłem w/w stan modelu i waga pokazuje 176g. Wydaje się, że jeszcze nie tak źle. Chciałbym się zmieścić w wadze 600g bez osprzętu, choć to może zbyt optymistyczne marzenie Widziałeś dziś Addict'a - więc dla porównania przyłożyłem do niego kadłub Bandyty... jest trochę dłuższy ale za to znacznie szerszy. Załącznik: Załącznik: Jako że Addict to największy model jakim latałem - następca jego będzie dla mnie ... duży. Choć w porównaniu z Twoimi, czy modelami innych kolegów z forum - to nadal "pikuś" |
|
| Autor: | Kicior [ 1 mar 2014, o 14:52 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
c.d. Domek silnika. Przeczyściłem jedynie krawędzie cięcia tam, gdzie będą klejone i złożyłem go praktycznie w kilka minut. Ale jako, że są to swego rodzaju puzzle - nawet ja skorzystałem ze zrzutów 3D, żeby się nie głowić co do czego Na początek zestaw elementów: Załącznik: a potem puzzle: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Załącznik: "Mierzenie i ważenie": 23,3g Załącznik: Tymczasem jeszcze nie zalewałem domku klejem - zrobię to jak będę już w posiadaniu silnika i sprawdzeniu czy standardowe otwory, które wyciąłem pasują. Jeśli nie - posiadam drugą wręgę silnikową bez otworów. I właśnie w takim przypadku lepiej jest dopasować otwory kiedy nie jest jeszcze wklejona. W Addict'ie standardowy domek silnika był przewidziany pod silnik mocowany za wręgą. Tak się złożyło, że do drugiej wersji zastosowałem silnik mocowany przed wręgą (więc wystaje przed modelem) - tu postanowiłem zrobić domek uniwersalny. Załącznik: Wręgi boczne są takie same, jedynie dolną i górną przednią wycinam w wersji dłuższej lub krótszej - w zależności od silnika jaki posiadam. W przypadku silnika mocowanego przed wręgą - wystarczy że przytnę nożykiem obie boczne wręgi. Cały domek będzie wsunięty w pierwszą wręgę i zamocowany w 4 miejscach (pionowe otwory) Załącznik: i zablokowany od wewnętrznej strony kadłuba 4 krótkimi prętami węglowymi o średnicy 2mm (otwory na nie już są wycięte): Załącznik: Po wstawieniu domku zauważyłem, że pierwsza wręga ma tendencję do delikatnego wyginania się do przodu (ażury) i nie jest tak sztywna jak myślałem. Dlatego wystrugałem z balsosklejki poprzeczne wzmocnienie w miejscu wyginania się (1) i zaprojektowałem taki element w CAD. Będzie się łączył z wręgą i "skrzynką kadłuba" specjalnymi wpustami U spodniej strony łączenia domku z wręgą - sztywność wrędze nadaje półka na akumulator, która łączy kilka sąsiednich wręg (2) Załącznik: Model wraz z domkiem: Załącznik:
|
|
| Autor: | Kicior [ 3 mar 2014, o 22:44 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
"W międzyczasie" - "Wyrażenie „w międzyczasie” doczekało się ostatnio „częściowego ułaskawienia”. I to wcale nie dlatego, że „wszyscy tak mówią” (...), ale przede wszystkim dlatego, że nie sposób krótko wyrazić pewnych treści inaczej niż właśnie za pomocą tego określenia. „W międzyczasie” znaczy ‘między jedną czynnością a drugą". (cytuję za: http://obcyjezykpolski.strefa.pl) Co mi znów do głowy przyszło? No bo właśnie w tak zwanym "międzyczasie" popełniam kopyto na kabinkę do Bandyty. Żeby się jakoś prezentował i wstydu nie przynosił. Kopyto standardowo wykonuję metodą ręczną, konstrukcyjno - szpachlowo - szlifiersko - żywiczno - polerską A tak więc ten "międzyczas" innych czynności wygląda tak: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Załącznik: Warstw tkaniny jest 3. Na wierzch nałożyłem jeszcze kolejne 3 warstwy żywicy, aby było co szlifować. 2 dni temu wytopiłem od wewnątrz cały styropian i wypełniłem wnętrze szybkoschnącym gipsem budowlanym. Przede mną szlifowanie i polerowanie kopyta, aby było idealnie gładkie i kabinka wyszła bez skaz, choć z kotem w domu dosyć trudno uchronić się przed jakimś kłakiem przyczepionym do kopyta Żałuję jedynie, że nie mam dostępu do takich fajnych "przyciemnianych" materiałów na kabinkę jak w oryginale. c.d.n. |
|
| Autor: | slawekmod [ 3 mar 2014, o 22:48 ] |
| Tytuł: | Re: "Bandyta" - czyli kolejny model a'la PA |
Przyciemnić kabinkę to można za pomocą spraya do przyciemniania lamp samochodowych. Efekt jest świetny. Spray kosztuje ze 20zł. Natryskuje się kilka warstw od wewnątrz wytłoczki. |
|
| Strona 2 z 6 | Strefa czasowa UTC+2godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|