Pisałem w innym wątku o rozbiciu Jaka. Został mi po nim zespół napędowy. Szybka analiza masowa. W Tukanie silnik /312 g/, pakiet 4S /470 g/ plus balast 250 g co daje około 1030 g. Napęd z Jaka to odpowiednio 420 g /silnik/, 680 g /pakiet 6S/ czyli 1100 g. Różnica 70 g, decyzja szybka i oczywista: przekładam. Dodatkowo wymieniłem koła podwozia głównego - zysk około 30 g. No prawie się bilansuje. W niecałe dwie godziny zmieniłem napęd, sprawdzenie wyważenia, tutaj po przesunięciu pakietu do tyłu, poszło bez problemów. Jak do lotu ważył ok 4400 g, Tukan 3200 g. Przy tej samej powierzchni nośnej obciążenie mniejsze co delikatnie mnie ucieszyło. Śmigło z napędu Tukana /14x10/, pakiet na full i na lotnisko, był już wieczór.
Oblot zasadniczo bez problemu, stabilny start, lot poziomy na 1/2 drążka gazu, lądowanie jak to Tukan mnie przyzwyczaił, pod kontrolą i łatwe. Jednak dynamika lotu na silniku słaba. Wymieniłem śmigło, założyłem od Jaka /17x10/ no i się zaczęło

. Starty na pół gazu, lot poziomy trochę mniej..... dynamika jak w jaczku do tego pełna kontrola. Wyssałem pakiet do końca, nie wiem ile lotów zrobiłem. Jest dobrze. Można próbować holowania. Troszeczkę nienaturalnie wygląda teraz model, olbrzymie śmigło a jego końcówka blisko murawy lotniska - jakieś 2/3 cm - trzeba uważać przy kołowaniu no i oczywiście przy starcie i lądowaniu.
"Przeszczep" się chyba udał, zobaczymy po pierwszych holach.
_________________
https://gliders.pl/ Szybowce są najfajniejsze....
SAM 18-007pozdrawiam
milo