| Forum modelarskie RC , projektowanie CAD http://www.forum.aerodesignworks.eu/ |
|
| Canguro - motoszybowiec 3,1m http://www.forum.aerodesignworks.eu/viewtopic.php?f=20&t=1070 |
Strona 5 z 11 |
| Autor: | molej [ 15 sty 2015, o 21:45 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Laminaowane żywicą L-285 z utwardzaczem H-286 (praktycznie nowe, od Havla). Żywica wiązała w mieszkaniu (temp. powyżej 20°C) więc wilgotność ok. Kolejne warstwy (dwie, nakładane w odstępie >24h) z utwardzaczem H-285 - praktycznie te same warunki (dodatkowo po stwardnieniu żywicy kadłub wygrzewał się na grzejniku). Rozpuszczanie nitrem po >30h. Niby pełną twardość laminat osiąga po 7 dniach, ale np wewnątrz, gdzie kontakt z laminatem miało samo nitro - nic takiego nie ma. Jak wspominałem, kadłub w tym miejscu leżał w tej mazi tak samo długo jak nitro, które "stykało" się w kadłubie. |
|
| Autor: | molej [ 16 sty 2015, o 22:52 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Wzmocniłem kadłub od wewnątrz. Na belce ogonowej - paskami 2x50 [g/m²] z 4 stron i przednią część, tam gdzie zawinęła się tkanina i gdzie szlifowane było głębiej. Kadłub przytył "niepotrzebnie" 30 [g]. Miejsca pod tkaninę - zmatowione papierem ściernym i odpylone. W oczekiwaniu na związanie żywicy, wykonałem końcówki statecznika poziomego (ze styroduru - będzie później laminowany) Załącznik: Załącznik: Wykonałem też 2 wręgi do belki kadłuba (3 [mm] sklejka topolowa) . Wydruk na "laserówce" i transfer wacikiem z acetonem Załącznik: Po ażurowaniu, zmatowiłem miejsca montażu i przy kombinacjach z długimi listewkami, umieściłem wręgi na pozycji i naniosłem żywicę. W tych miejscach zamontowałem wręgi: Załącznik:
|
|
| Autor: | utopia [ 17 sty 2015, o 11:07 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
By już nie śmiecić w temacie napiszę tylko że jestem zaskoczony tym co pokazałeś . Widziałem już podobne obrazki jednak na elementach z tanich żywic. |
|
| Autor: | molej [ 17 sty 2015, o 23:30 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
To nie śmiecenie - uwagi i opinie zawsze cenne. Oglądnąłem dokładnie kadłub i znalazłem jeszcze jedno miejsce wewnątrz z takim samym wyglądem (tylko mniejsze). Cóż, pokryję to żywicą a następnym razem, na wszelki wypadek poczekam +48h. Narysowałem i wyciąłem wręgę silnika. Tym razem sklejka brzozowa 3 [mm]. Zewnętrzny obrys wycinam z naddatkiem i zakładam poprzez śrubę na wiertarkę + szlifowanie do zadanej średnicy Załącznik: 149.JPG [ 22.52 KiB | Przeglądany 5670 razy ] Obciąłem przód pozostawiając nieco naddatku i zaznaczyłem wstępnie pozycję wręgi. Aby nie obcinać wału silnika, schowany on będzie kilka mm w głąb kadłuba Załącznik: Do ustalenia właściwiej pozycji użyłem pręta gwintowanego (można innych przedmiotów). Ważne aby były pod kątem prostym w stosunku do wręgi. W widoku z boku, pręt pokrywa się z osią na planie, co powinno dać pochylenie silnika rzędu 2° Załącznik:
|
|
| Autor: | molej [ 19 sty 2015, o 20:07 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Wykonałem kolejne 3 wręgi ze sklejki topolowej. Tak wygląda przymiarka: Załącznik: Dodatkowo, do wręgi w centropłacie dodany został płaskownik (z tej samej sklejki) jako rozpórka wzmacniająca kadłub w miejscu styku końca skrzydła. Po dopasowaniu, wkleiłem całość żywicą. Tak mniej więcej wygląda rozmieszczenie wręg: Załącznik:
|
|
| Autor: | molej [ 21 sty 2015, o 09:41 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Wyciąłem wręgi podwozia ze sklejki brzozowej. Tylna jest jednocześnie "główną" wręgą nośną, połączona jest z kieszenią łącznika skrzydeł i centropłatem Załącznik: Przednia pół-wręga wymaga jeszcze mocnego dopasowania do wewnętrznego kształtu kadłuba. Na chwilę obecną jest potrzebna tylko aby ustalić położenie podwozia a na tej podstawie mogę określić miejsce wycięcia klapek podwozia Załącznik: Załącznik: Szerokość wycięcia zrobiłem możliwie małą aby klapki w stosunku do koła tworzyły niewielki kąt - wtedy nie będą miały tendencji do "zacinania" się na chowanej oponie.
|
|
| Autor: | molej [ 24 sty 2015, o 16:37 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Wykonałem małą amortyzacją podwozia. W założeniach miało być inaczej ale tak jest łatwiej. Tylne wypusty ramy podwozia otrzymały amortyzator gumowy (z 2 i 3 warstw dętki rowerowej) a przód "dostał" gumę po bokach. Skok w pionie zapewnia amortyzator z drutu sprężystego Załącznik: Tak wygląda w kadłubie Załącznik:
|
|
| Autor: | pepcio 11 [ 25 sty 2015, o 08:06 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Nie zabierałem głosu w tym temacie bo mam złe doświadczenia oraz uraz przy tworzeniu laminatów. Czytając Twoją relację wiedziałem co czujesz przy tych niepowodzeniach.Przeżyłem to parokrotnie i dałem sobie spokój. Zostawiam to bardziej doświadczonym. Z tym podwoziem to mnie mile zaskoczyłeś. Model jest całkowicie Twój i szkoda ,że nie pociągnąłeś konstrukcji w kierunku upodobnienia do prawdziwego, skoro montujesz w nim takie bajery. A tak niewiele mu brakuje do Cobry 15. Załącznik: cob15.gif [ 982 bajtów | Przeglądany 5534 razy ] |
|
| Autor: | molej [ 30 sty 2015, o 22:09 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Oczywiście że upodabniam do prawdziwego - będzie identyczny jak Canguro Wracając do kadłuba - po pomiarach poziomicą laserową, wyszło coś co wydawało mi się cały czas a w co nie chciało mi się wierzyć - statecznik jest nieco skręcony Załącznik: Wyszlifowałem przód kadłuba. Robiłem to z pomocą kołpaka. Papier ścierny + kawałek sklejki z otworem, na to kołpak jako docisk, zakładam na wał silnika i kręcę sprawdzając co chwilę postępy (przymierzam sam kołpak). Wyszło równo Załącznik: Zalaminowałem końcówki statecznika poziomego. Ponieważ przyklejone zostały już do niego - zmuszony jestem robić to dwustronnie. Balsę zabezpieczyłem taśmą i nałożyłem 2 warstwy tkaniny 18 [g/m²] Załącznik: Na całość położyłem kawałek folii dla uzyskania gładszej powierzchni. Po zżelowaniu żywicy (ale przed utwardzeniem) odciąłem nadmiar tkaniny nożem i "zaciągnąłem" folią końcówki. |
|
| Autor: | molej [ 31 sty 2015, o 20:35 ] |
| Tytuł: | Re: Canguro - motoszybowiec 3,1m |
Wkleiłem wręgi podwozia. Nad przednią pół wręgą, wkleiłem również pół wręgę pod lekki skosem. Widać to na poniższym zdjęciu Załącznik: Statecznik poziomy pływający będzie demontowany dla łatwiejszego transporty szybowca. Wykonałem "na partyzanta" sanki do których przykręcany będzie statecznik śrubą poliamidową. Statecznik trzyma się pewnie dzięki połączeniu kształtowemu i wypustków w tylnej części sanek. Jednakże dołożyłem na samym końcu kolejną śrubę w tylnej części - na wszelki wypadek. Gdyby stało się coś tylko z jedną śrubką/nakrętką/mocowaniem - odpadłby poziomy a skutek tego oczywisty Załącznik: Powyższe mocowanie miało być inne - ze statecznika poziomego miał wystawać trzpień z otworem. Trzpień miał wchodzić do statecznika pionowego i w nim miała być wkładana oś obrotu. Jednakże wykonanie tego bez luzów, w moich warunkach, byłoby praktycznie niemożliwe. Próbowałem nawet łożyska z wentylatorów wraz z ich wałkami - niby na małym ramieniu prawie nie czuć luzu ale na końcówce, 250 [mm] dalej to już inna bajka.Przyszedł czas na wklejenie elementu na którym będzie osadzony statecznik poziomy. Wykonałem go z 2 warstw sklejki + balsa w środek (dla odpowiedniej szerokości). Całość pokryłem tkaniną i wrzuciłem do worka podciśnieniowego aby tkanina dobrze przylegała. W górnej części elementu wykonałem otwór na pręt węglowy sanek. Po założeniu sanek i statecznika poziomego - wkleiłem element na żywicę Załącznik: Całość poziomowałem wzrokowo i poziomicą (przydała by się dłuższa). Na stateczniku przymocowany pręt kwadratowy - dla ustawienia osiowości. Dodatkowo, dla pewności mierzyłem odległości od końcówek skrzydeł do końcówek statecznika.
|
|
| Strona 5 z 11 | Strefa czasowa UTC+2godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|