Modelarstwo to mój konik od kiedy pamiętam. Od najmłodszych lat z umiłowaniem oddawałem się "naprawianiu" tego co mi dziadek podsunął pod moje klapcęgi i młotek. Oczywiście na początku wszystko brawurowo psułem. Stare radio, czy zegarek po mojej "konserwacji" rzadko kiedy przypominały choćby kształtem pierwowzór, a jeszcze rzadziej nadawały się do ponownego złożenia (nie mówiąc już o dalszym użytkowaniu......wszak do mojego warsztatu dotarły już zepsute

Jak się tak teraz nad tym zastanowiłem-to zasadniczo nie wiele się zmieniło do dziś

Pamiętam, że nie mogłem się doczekać skończenia III klasy podstawówki-bowiem dopiero czwartoklasiści mogli uczęszczać na zajęcia modelarskie. Modelarnia, do której uczęszczałem miała charakter typowo szkutniczy, a mnie zawsze ciągnęło ku górze.
Jako, że po "Białej Serii" literatury traktującej o modelarstwie, w naszym kraju nie pojawiło się żadne wydawnictwo, a na łamach LOK'owskiego periodyku łatwiej było znaleźć informacje o zbliżających się imieninach kolejnego Nestora-mój głód wiedzy o modelarstwie lotniczym, zaczął zaspokajać INTERNET.
Początkowo (kto pamięta?) grupy dyskusyjne, a następnie przeróżne fora.
Na kilka ulubionych domen zaglądam stale. Tak bogate skarbnice wiedzy (a w dodatku za friko)...wstyd nie korzystać.
Oczywiście różnie to bywało na przestrzeni lat z moim zapałem/czasem itp.
Aktualnie się nieco aktywizowałem (po latach nieużywania MC14 35MHz), przesiadłem się na 2,4GHz.
Wróciłem w rodzinne strony, które sprzyjają i dłubaniu i lataniu.
Widząc publikowane tu ArcyModele, poczułem się nagle Cad-Kaleką

Stawiam zatem swoje pierwsze kroki w projektowaniu wycinanek, a na aerodesignworks zostałem skuszony Waszym niezwykłym poziomem i fachowością
Witam i pozdrawiam
Radosław bronek Bronakowski